cross-postowane z: https://szmer.info/post/13248937
Czy tylko mnie tak wkurwiło, że państwo polska teraz będzie dorzucać 1,5 mld miesięcznie do użytkowania prywatnych samochodów? Niby czasem ktoś przyznaje, że np. miasta powinny być mniej sprzyjające ruchowi samochodów, spalanie paliw niszczy powietrze i klimat, a samochody zabijają ludzi i zwierzęta. Przecież za takie pieniądze można by zrewolucjonizować opieke zdrowotną lub transformację energentyczną.


Narracje narracjami, powinny zostać w bajkach. Tutaj liczą się twarde dane. Najwięcej ropy jest spalanie aby przewozić ropę. Zmniejszenie popytu na paliwa wielokrotnie zmniejsza emisje.
Popyt indukowany przez tańszy prąd nie sprawi że będą budować nowe, już nie opłacalne elektrownie węglowe tylko dostawią więcej taniego OZE.
Dewzrost jest niewygodny, a nie wygoda jest nie atrakcyjna. Głosującego janusza nie przekonasz.
A emisje rosną nie dlatego, że jest zwiększana moc OZE, tylko dlatego, że zużycie energii zwiększa jeszcze szybciej i spalanie paliw kop. rośnie też… Samo zwiększanie mocy OZE oczywiście nic nie zmieni - oprócz tego trza radykalnie zmniejszyć zużycie zasobów. To jest podstawa założeń dewzrostu - za którymi jestem całym sercem (i pozostałymi wnętrznościami). Jeśli chodzi o dewzrost dla kogo mógłby być wygodny, jak działać itp., to wyszła właśnie pierwsza duża polska książka na ten temat - “de wzrost po polsku”. Zarzyło mi się nawet napisać do niej rozdział.
O, to wrzuć info do !biblioteka@szmer.info bo ja pierwsze słyszę!