W 99 procentach zamówień na dostawy oprogramowania biurowego polska administracja dyskryminuje dostawców innych niż Microsoft i na własne życzenie uzależnia się od jednego dostawcy
Jakbym musiał pracować na czymś innym niż Windows czy MS Office to bym bardzo się wkurwił i podejrzewam, że spore grono osób również. Nie mówiąc o ludziach z kursami znajomości MS Excel w CV xd
Необязательно – действительно, например, в Боландии (Польше) целые поколения были воспитаны (обусловлены к использованию) в экосистеме Microsoft – со времен трансформации строя в 90-х годах – от начальной школы до высшего образования многие люди не сталкивались с другим набором, кроме IBM PC-совместимого компьютера с MS Windows и MS Office – так что это может быть отчасти самоисполняющееся пророчество. Создатели Свободного и Открытого Программного Обеспечения (FLOSS) иногда копируют пользовательский интерфейс так называемого проприетарного программного обеспечения именно по этой причине.
Niekoniecznie – rzeczywiście jest tak, że np. w Bolandzie (Polsce) wykształcono (uwarunkowano do używania) całe pokolenia w ekosystemie Microsoftu – od czasu Transformacji Ustrojowej w latach '90 – od szkoły podstawowej, po studia wyższe, wiele osób nie spotkało się z innym zestawem, niż komputer IBM PC-compatible z MS Windowsem i MS Officem – więc może i po trosze samospełniająca się wróżba. Twórcy Wolnego i Otwartego Oprogramowania (FLOSS) czasem replikują interfejs użytkownika tzw. własnościowego oprogramowania właśnie z tej przyczyny.
Miałem wątpliwą przyjemność mieć styczność z Libre Office i to w porównaniu do MS Office zwyczajnie było gówno. Było to co prawda parę lat temu, ale Office też się zmienił w ostatnich latach.
LO jest już używalny, szczególnie po ustawieniu sobie wstążki jako interfejs. Ale jak przychodzi co do czego i ktoś walnie dokument z office’a to jest 99% szans że się rozjedzie. W obrębie samego OpenDocument jest okej.
No tak, więc uzależniajmy dalej kraj i bezpieczeństwo na poziomie krajowym od usańskich megakorporacji, to wyjdzie nam wszystkim tylko na dobre. Produkcję wyprowadźmy do Chin, technologię do USA, zostaną nam śmieciówki w rodzimym i nierodzimym gastro i będzie fajnie.
Też bym się wkurzył jakby moje opłacone kursy MS Excel przestały mieć znaczenie, ale jeszcze bardziej się wkurzam wiedząc, że moje opłacone inne kursy i studia już nie mają lub przestaną mieć znaczenie. I, że mój dostęp do usług cyfrowych zależy od widzimisię Trumpa i jego broligarchów.
Nie wiem, ja tam w pracy wolę pracować na czymś przewidywalnym, stabilnym i przystępnym dla każdego, uniwersalnym niż na siłę wpychać jakieś niszowe rozwiązania dla hobbystów opensource.
No jest różnica między dobrowolnym korzystaniem z czegoś w czasie wolnym a pracowaniu na czymś. Masz poważne problemy z czytaniem ze zrozumieniem i dopowiadaniem sobie różnych rzeczy.
No jeszcze jakby ktoś beształ sensownie to rozumiem, a Twój główny argument był na zasadzie “aaaa na szmerze to siedzisz”, podczas gdy wyraźnie odnoszę się do środowiska pracy.
Jakbym musiał pracować na czymś innym niż Windows czy MS Office to bym bardzo się wkurwił i podejrzewam, że spore grono osób również. Nie mówiąc o ludziach z kursami znajomości MS Excel w CV xd
Wygląda to na ironię, pan
Необязательно – действительно, например, в Боландии (Польше) целые поколения были воспитаны (обусловлены к использованию) в экосистеме Microsoft – со времен трансформации строя в 90-х годах – от начальной школы до высшего образования многие люди не сталкивались с другим набором, кроме IBM PC-совместимого компьютера с MS Windows и MS Office – так что это может быть отчасти самоисполняющееся пророчество. Создатели Свободного и Открытого Программного Обеспечения (FLOSS) иногда копируют пользовательский интерфейс так называемого проприетарного программного обеспечения именно по этой причине.
Miałem wątpliwą przyjemność mieć styczność z Libre Office i to w porównaniu do MS Office zwyczajnie było gówno. Było to co prawda parę lat temu, ale Office też się zmienił w ostatnich latach.
LO jest już używalny, szczególnie po ustawieniu sobie wstążki jako interfejs. Ale jak przychodzi co do czego i ktoś walnie dokument z office’a to jest 99% szans że się rozjedzie. W obrębie samego OpenDocument jest okej.
любая прогарамма меняет интерфейс с версиями, вопрос интерфейса это вопрос общей эргономики, а не операционной системы.
Interfejs każdego programu zmienia się w każdej kolejnej wersji. Problem z interfejsem jest kwestią ogólnej ergonomii, a nie systemu operacyjnego.
No tak, więc uzależniajmy dalej kraj i bezpieczeństwo na poziomie krajowym od usańskich megakorporacji, to wyjdzie nam wszystkim tylko na dobre. Produkcję wyprowadźmy do Chin, technologię do USA, zostaną nam śmieciówki w rodzimym i nierodzimym gastro i będzie fajnie.
Też bym się wkurzył jakby moje opłacone kursy MS Excel przestały mieć znaczenie, ale jeszcze bardziej się wkurzam wiedząc, że moje opłacone inne kursy i studia już nie mają lub przestaną mieć znaczenie. I, że mój dostęp do usług cyfrowych zależy od widzimisię Trumpa i jego broligarchów.
Nie wiem, ja tam w pracy wolę pracować na czymś przewidywalnym, stabilnym i przystępnym dla każdego, uniwersalnym niż na siłę wpychać jakieś niszowe rozwiązania dla hobbystów opensource.
deleted by creator
No jest różnica między dobrowolnym korzystaniem z czegoś w czasie wolnym a pracowaniu na czymś. Masz poważne problemy z czytaniem ze zrozumieniem i dopowiadaniem sobie różnych rzeczy.
deleted by creator
No jeszcze jakby ktoś beształ sensownie to rozumiem, a Twój główny argument był na zasadzie “aaaa na szmerze to siedzisz”, podczas gdy wyraźnie odnoszę się do środowiska pracy.
deleted by creator