A pamiętam jak na początku ataku Rosji na Ukrainę wszyscy byli w chuj zaangażowani w pomoc, jak ludzie cieszyli się z każdego zwycięstwa Ukrainy… No cóż, okazało się, że ta wojna to maraton a nie sprint - a zachodniemu społeczeństwu nie chce się w maratonie brać udziału
Bo pozwalało im to w krótkim terminie podnieśc sobie samoocenę. W długim terminie zaczęło im uświadamiać, że ich wyobrażenia o świecie, wojnie i roli siły militarnej oraz przemysłu z nią powiaznego wymagać mogą poważnej rewizji i ponownego przemyślenia. A to nie są tematy miłe, łatwe i przyjemne. Zwłaszcza jak się wiele surowców dekadami kupowało wyłącznie od Rosji.
No I kto ma w interesie szybkie zakończenie wojny? Raczej nie koncerny militarne ani politycy przez nie opłacani.
No I kto ma w interesie szybkie zakończenie wojny? Raczej nie koncerny militarne ani politycy przez nie opłacani.
Zobaczymy jak Ukraińcy porozpieralają jeszcze rosyjskim koncernom zbrojeniowym infrastrukturę. Może przestaną finansować Putina? Dobrze rozumiem twoją wypowiedź? Czy ty jesteś z tych co twierdzą, że Putin tylko się broni?
No tak, porozpierdalają im, ale niestety Rosjanie też nie są im dłużni. O to mi chodzi, że gdyby zachodnim politykom zależało faktycznie na zakończeniu wojny, to by większą pomoc szła dla Ukrainy, żeby właśnie mogli uzyskać znaczna przewagę. A aktualnie to jedni strzelają, drudzy strzelają, a koncernu zachodnie się bogacą. No i ten Trump jest solą w oku, bo wstrzymał znacznie pomoc Ukrainie. Dobrym pomysłem jest niszczenie tych wildeberriesow, generalnie niszczenie majątków rosyjskich oligarchów, to może wreszcie się zbuntują.



